Fotorelacja
 
  05.09.2009do05.10.2009
  O sobie
  Historia
  Księga gości
  Filmy z Tras po USA
  Różne filmy mojej produkcji
05.09.2009do05.10.2009

WSTĘP

    Dzień dobry nazywam się Adam mieszkam w Warszawie. Mam 22 lata i jestem kierowcą ciężarówki. to moja pasja od dziecka zawsze chciałem śmigać mega zestawami, moje mażenie spełnilo sie. jestem po szkole zawodowej mechanicznej (przecież musze umieć naprawić trucka). Nie mam źony ani nawet dziewczyny bo szczeże nie miałem czasu jak byłem w trasie to do domu nie zaglądałem po kilka tygodni. Niestety nie mam rodziców jestem sierotą ale mam rodzine w Stanach Zjednaczonych.          

     Dzień jak każdy dostałem telefon od wójka z USA że ma dla mnie prace jako kierowca ciężarówki po całej Ameryce, więcej informacji dostane jak tam dojade. Wyjast mam 5 września 2009 r. Ale czy mi załatwi obywatelstwo Amerykańske hmm no jasne przecież więc ide do kumpli bo trzeba pobalować przez te pare dni ostatni raz

Dzień 4 4 września 2009

    Dzień został mi do wylotu, mam dziś cały dzień napięty musze sie spakować i koledze dać klucze do mieszkania (wprowadza sie do mojego mieszkania z żoną i 2 dzieci) Pakuje podstawowe rzeczy koszulki, spodnie,bielizne, i naj ważniejsze dokumenty prawojazdy,dowód osobisty itp. bilet mam już kupiony wylot jest o godzinie 5 rano (uf jak ja wstane?). Kurcze jeszcze muszę posprzątać bo mam taki bajzel w mieszkaniu że szok. kolega ma przyjść dziś o 20.00. Nie moge sie doczekać wylotu .

Godzina 20.30
    Siedzimy przy kawie i rozmawiamy sobie o moim wylocie z Polski jest mi troche smutno że zostawie to wszystko i wylatuje no ale.... mieszkanie zostawiam w dobrych rękach przecież (nie potrzebnie sie martwie) oni zadbają dobrze o mój mały kącik "zaufania".
   No nic idę w kime bo musze rano wcześnie wstać coś ok 3 bo musze sie w końcu wyzbierać:).


Dzień 5 5 Września 2009 godz.3.00
 
    Podniosłem się z łużka (nie chętnie) no ale musiałem wstałem leniwie i poszedłem do WC załatwiłem swoje sprawy po czym umyłem sie i ubrałem. Kolega się obudził i zrobił mi kawe i kanapki kiedy ja sie przyszykowywałem do wyjścia. Wypiłem kawe i zjadłem kanapeczki ( mówie wam niebo w gębie). No cuż pora wychodzić z domu, kumpel mnie zawiózł na lotnisko gdzie się pożegnaliśmy i poszedłem do punktu prasowego gdzie kupiłem sobie gazetke (musze coś robić w czasie lotu) i poszedłem do samolotu.

Godzina 5.00
 
   Nareście startujemy i teraz kilkadziesiąt godzin lotu kurde ....Odpalam muzyke z telefonu i lecimy......

NA MIEJSCU
    Do leciałem do USA spotkałem się z wójkeim i po kilku godzinach pokazał mi mój zestaw jakim będe jeździł po tutjszych drogach.

O to moja ciężarówka co nie ze piękna




PORA NA NACZEPE




A TAK PREZENTUJE SIĘ CAŁY ZESTAW



    Wtrase ruszam juz za nie długo tylko musze załatwić sprawy papierkowe i meldunkowe:)


CZAS NA PRACE


Rano wstałem i poszedłem na dół do kuchni, przy stole siedział wujek i ciocia i powidział:
W: wyspałeś się
J:  Tak dzięki
W: Jest zlecenie z San Antonio do Lake City będziesz wiuzł towar luksusowy warty ok 70 tys$ jedziesz sam beż zmian ty zarobisz ok 10 tys jeżeli ci pasuje jeźeli nie to wezne innego kierowce a ty poczekasz na inne zlecenie ?
J: No ok wujek ale kiedy mam ruszać w trase
W: Dziś w nocy ruszasz.
J: W nocy dlaczego nie moge wyjechać rano??!
W: Nie poniewasz załadunek jest o 23.00 a ty wyjedziesz o 1.00
J: No ok to biore

   Zjadłem śniadanie coś pysznego naleśniki z truckawkami. Po śniadaniu poszedłem na zakupy kupiłem sobie jedzonko na droge bo będzie nie krótka:). Kupiłem sobie chlebek,masełko, konserwe w puszcze,zgrzewke wody gazowanej (bo coś musze pić). Gdy wracałem ze sklepu spotkałem mojej ciotki koleżanke która sie dopytywała:
KC: Witam Adamie.
J: dzieńdobry Pani
KC: po co ci zgrzewka wody
J: Do pisia a do czego innego ma być niby??
KC: Jesteś jakiś nie miły a na ile przyjechałeś, po co, i z kim?
J: pani JADZIU prosze mnie sie tak nie dopytywać nie mam czasu rozmawiać dowidzenia!
KC: Powiem twojej cioci jak ty sie do nie odnosisz!
J: Spoko
   Po tej nie miłej rozmowie poszedłem przygotować ciężarówke do drogi podstawowe przeglądy czy światła działają i tp.

4 godz. puźniej
   Posprawdzałem wszystko zostało mi jeszcze tylko iść w kime i w nocy trzeba ruszać w trase. Poszedłem spać i do pokoju weszedł wujek i powiedział:
W: Uważaj jak będziesz mijał CPN w drodze do Lake City poniewasz tam są częste napady w tamtym tygodniu były 4 napady w tym zabili 2 kierowców musisz uważać i nie daj sie nabrać na leżącą osobe na drodze bo to jest ich chwyt. także uważaji dzwoń jak będziesz na tamtej drodze.
   Po tym troche się zmartwiłem no ale co tam ide spać

Dzień 1 Wtorek godz 1.00

Wstałem rano i poszedłem do biura gdzie odebrałem dokumentacje i uprawnienia ruszam do Lake City czeka mnie ok 70 mil (haulinowskich) to nic musze wujeźdzać


Zrobili mi kilka fotek w mieście jak byłem i dodatkowo korek




Szukałem parkingu no ale...

W trasie

Zgłodniałem to postanowiłem sie zatrzymać i zjeść przy okazji zobaczyłem sobie na mapie jak mam jechać pomimo ze mam GPS ale zobaczec nie zaszkodzi.


Pojadłem jak "Swinia" i musze jechać dalej zobaczywszy na mape to dobrze jadę ponoć tu są ładne wydoki wujek mówił ale to sie okaże:





W tunelu pod górami jest pięknie wuj miał racje



Za tunelem dopiero się przekonałem co to jest piękno kiedy przejeźdzałem przez ostre zakręty i nie tylko








Robi sie ciemno nie za ciekawie mam nadzieje ze będzie tutaj gdzieś mozna zrobić pałze


Róch na drodze and Red Bull

Coraz ciemniej i coraz ładniej:)



Godz coś koło 20.00




Wjeźdzam do miasta i poszukam miejcsa do spania


musze zatankować jest godzina 1.00 w nocy ale musze zatankować


Wyjazd z CPN'u na nocleg:)

Znalazłem miejśce na noclek a oto zrobiłem kilka fotek mojego zestawu:




A tu już po spaniu i po jedzonku pora ruszac w dalszą droge jeszcze troche mi zostało przepaliłem trucka

Wyjazd z miasta i dalsza droga

Już na prostej do leak City


Ale ruch na tych drogach ale zato mozną po oglądać widoki


5 godz później
Ciemni sie uuu




Nareście w prawo do miasta na rozładunek

A tu rano godz 5.30 Rozładunek.




    Dojechałem na reście podstawiłem samochód na rozładunek a potem poszedłem i zdałem dokumenty na szczęście sie nie spuźniłem. potem jakieś 50 min potem zadzwoniłem do wujka i powiedziałem że dojechałem ale wujek sie pytał dlaczego nie zadzwoniłem poniewasz zapomniałem i byłem zajęty. całe szczęście ze dojechałem bezpiecznie. Co do kolejnej trasy to ma zadzwonić do mnie wuj i powiedzieć co gdzie kiedy.


Dzień 4 Poniedziałek


Zaladowałem sie i ruszam w trase relacje jest w dziele FILMY





























Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Andrzej, 06.09.2009 13:52:05:
Ładnie tylko używaj mozilli firerox lub pisz w Wordzie bo dużo błędów



Dodaj komentarz do tej strony:
Pana/Pani imię:
Pana/Pani adres email:
Pana/Pani strona:
Pana/Pani wiadomość:
 
   
Dzisiaj stronę odwiedziło już 2 Odwiedzający (2 Wejścia) tutaj!